czwartek, 15 września 2016

RECENZJA - LIRENE - FLOWER COLLECTION - BALSAM DO CIAŁA - ORIENTALNA MAGNOLIA!

Dobry Wieczór :*
Co u Was słychać Drogie Panie? :)
Jak Wam mija ten tydzień? Czy w Waszym życiu wydarzyło się coś DOBREGO - co wywołało na twarzy uśmiech? :) Ja...Od praktycznie MIESIĄCA - uśmiecham się codziennie.
Marzę,aby tak pozostało...

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który otrzymałam w ramach współpracy od firmy LIRENE : http://lirene.pl/ - ZAPRASZAM!


- LIRENE - FLOWER COLLECTION - BALSAM DO CIAŁA - ORIENTALNA MAGNOLIA!
200 ml / 19,99 zł


Rozkosz dla skóry oraz egzotyczna podróż dla zmysłów - zapewniają kosmetyki LIRENE - FLOWER COLLECTION.Główny składnik MUSU,to esencja KWIATU ORIENTALNEJ MAGNOLII o właściwościach wygładzania,nawilżania i łagodzenia skóry.
Wyjątkowy wyciąg z BIAŁEJ PERŁY - subtelnie rozświetla skórę - podkreślając jej naturalne piękno.Formułę wzbogacono o kompozycje składników odżywczo - regenerujących :
OLEJ BABASSU,MASŁO SHEA,WITAMINĘ B3 i WOSK Z OLIWEK.
Poczuj rozkosz zmysłowej pielęgnacji!


RECENZJA :
Hmmm...Tak na prawdę - nie wiem od czego powinnam zacząć...
Najlepiej - od początku.ZAPACH - jest niezwykle przyjemny :)
Bardzo delikatny - KWIATOWY. Przez długi czas - utrzymuje się na skórze - co jest jego atutem.
Formuła oraz konsystencja jest dosyć gęsta - co powoduje,że po aplikacji oraz rozprowadzeniu na skórze - kosmetyk ma mały problem z wchłanianiem się...Jeżeli chodzi o samo działanie - jak dla mnie jest ono zadowalająco dobre.Przy regularnym użytkowaniu skóra staje się nawilżona,odżywiona i aksamitnie miękka a dodatkowo pięknie połyskuje drobinkami brokatu.
Bardzo mi się,to podoba :) Generalnie - oprócz wchłanialności - działanie jest na prawdę dobre.
Produkt nie podrażnia i nie uczula.Moja ocena,to 4/6.

A Wy? Miałyście kiedyś styczność z tym PRODUKTEM?
Jakie jest Wasze zdanie na jego temat?

DOBRANOC.

18 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze tego produktu, ale mnie kusi :) pozdrawiam Kochana :* Uśmiechaj się jak najwięcej <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, ale jeszcze nie używałam. Musze po niego w końcu chwycić.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam wersję niebieską, nie pamiętam nazwy w łazience i muszę zacząć używać

    OdpowiedzUsuń
  4. Lirene to świetna marka, ale tego produktu jeszcze nie miałam.

    http://psychologpopracy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale kupiłam niedawno inny balsam tej firmy i zobaczymy czy się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie.Miałam. Ale szata graficzna mnie szczególnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej jestem zwolenniczką szybko wchłaniających się produktów ;-p

    OdpowiedzUsuń
  8. Już gdzieś go widziałam - peeling z lirene był super, na balsam chyba bym się nie zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym wypróbowała ;) Lubię ksometyki lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach na pewno by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy bym się na niego zdecydowała. Nie przepadam za balsamami z drobinkami;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam żadnego balsamu tej marki

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go, ale wydaje się ciekawy :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki TUTAJ dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne opakowanie. Lubie kosmetyki tej marki, choć balsamów do ciała akurat specjalnie często nie używam.

    OdpowiedzUsuń