czwartek, 23 lipca 2015

RECENZJA - ORIFLAME - OPTIMALS - OXYGEN BOOST - BIBUŁKI MATUJĄCE DO TWARZY!

Dobry Wieczór...
Drogie Panie - PRZEPRASZAM...
W ostatnim czasie mało czasu poświęcam dla bloga i dla Was...
Mam dużo obowiązków - praca zajmuje większość mojego czasu a po pracy zajmuję się domem i takim oto sposobem nadchodzi wieczór - czas kąpieli i snu...
Jestem trochę zmęczona : codziennością,ale i pogodą,która bardzo daje mi się we znaki...
A jak Wy sobie radzicie w te UPALNE dni i noce?

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który jest u mnie pierwszy i na pewno nie ostatni raz :)

- RECENZJA - ORIFLAME - OPTIMALS - OXYGEN BOOST - BIBUŁKI MATUJĄCE DO TWARZY! 50 szt. / ok.10,00 zł


Proste w użyciu BIBUŁKI MATUJĄCE o wysokim stopniu chłonności,natychmiast usuwają z powierzchni skóry nadmiar sebum,a cera zyskuje idealnie matowy wygląd.Doskonale sprawdzają się w ciągu dnia,ponieważ nie powodują rozmazywania makijażu.



RECENZJA :
CUDO! Od dawna używam BIBUŁEK MATUJĄCYCH - są dla mnie wybawieniem w upalne dni,kiedy moja cera jest niezwykle kapryśna i wydziela dużo za dużo sebum...Zupełnie przez przypadek trafiłam na bibułki od ORIFLAME i wiecie co - zakochałam się! Bibułki są niezwykle grube i jak widzicie na powyższym zdjęciu - niesamowicie dobrze wchłaniają nadmiar sebum - co baaardzo mnie cieszy.
Cera po ich użyciu jest długotrwale matowa - jestem bardzo zadowolona z ich działania - są cudowne.
Serdecznie polecam! Moja ocena,to 6/6.

A Wy używacie BIBUŁEK MATUJĄCYCH?
Jakie są Wasze ulubione?





12 komentarzy:

  1. Ja nie używam bibułek matujących;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja keidys kiedys dawno temu mialam bibulki matujace ;) Ale musz ejescez raz sie w takie wyposazyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wreszcie jakieś porządne bibułki, a nie jak te Wibo, co się rwą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam bibułki firmy Marion i jakoś zaprzestałam ich używania bo odciskałam się w chusteczkę :) Teraz w upały rzadko nakładam podkład, więc nie przetłuszczam się aż tak bardzo :)
    Te z Oriflame faktycznie są grubsze niż choćby moje obecne - na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam matujące z wibo ale jeszcze nigdy po nie nie sięgnęłam, muszę wyjąć je na wierzch bo zapominam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam bibułki z Wibo, ale nie byłam zadowolona :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam do udziału w moim rozdaniu : http://interendo.blogspot.com/2015/07/wielkie-rozdanie-2407-2408-u.html . W sumie do rozdania 20 nagród + 1 specjalna :)

    -15x 50ml woda perfumowana AVON LITTLE BLACK DRESS EAU FRAICHE dla niej
    -3x 75ml woda toaletowa AVON BLACK SUEDE ESSENTIAL dla niego
    -2x 150ml AVON SOLUTIONS DD BODY CREAM z SPF 15

    + 1 Nagroda Specjalna :) Specjalna co oznacza, że co to jest dowie się tylko Zwyciężca tej Nagrody:) Jestem boxiarą więc podpowiem, że to specjalnie przygotowany przeze mnie box ;) - interendob(l)ox ;D jak to dumnie brzmi ;) - jedyny taki niepowtarzalny w sieci :D

    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam ich. Nawet nie wiedziałam, że Oriflame ma takie w ofercie. Ja używam Wibo, a obecnie Marion

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie takie bibułki są niezbędne w torebce :) szczególnie w okresie letnim. Ja mam akurat z Avon;u :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana aż wstyd się przyznać, ale jestem konsultantką i nie znam tego produktu.
    Bibułki często pojawiają się w katalogu, ale zarówno ja jak i kobietki, które u mnie zamawiają nigdy nie zainteresowały się tym produktem.
    Pozdrawiam i zapraszam na mój najnowszy wpis- gościnny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam bibułek matujących. Jestem ciekawa czy zauważyłam bym różnicę po użyciu

    OdpowiedzUsuń