poniedziałek, 13 lipca 2015

Co przychodzi mi na RATUNEK w upalne dni? + NOWOŚCI :)

Dzień Dobry - Wieczór :*
PONIEDZIAŁEK - po udanym WEEKENDZIE przyszedł czas na powrót do pracy i intensywne dni...
Jak spędziłyście wolny czas? Ja wraz z Najdroższym - wybraliśmy się na KONCERT Braci Figo Fagot do Bałtowa - było fantastycznie :)




Bo każdy ma swojego Anioła Stróża :)



NIEDZIELA była czasem na regenerację - obiad u rodziców i słoneczne popołudnie spędzone w ramionach Najdroższego - Nasze małe czułości - tego mi było potrzeba :):*

Kochane...
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić mój mały NIEZBĘDNIK na upalne dni...
Jak sobie radzę,gdy temperatura dobija bądź przekracza 30 stopni?
Zobaczcie same :)


Zaczynamy...


WODA NIEGAZOWANA - jest,to mój MUST HAVE :) Piję jej na prawdę dużo i co ważne lubię ją - zimną z lodem,miętą i cytryną - mniam!


ŻEL POD PRYSZNIC - uwielbiam czuć się świeżo - higiena jest dla mnie priorytetowa - dlatego kąpiel przy użyciu pachnącego żelu - jest prawdziwą przyjemnością :)


WODA TOALETOWA - o każdej porze dnia i nocy pozwala mi czuć się świeżo i pachnąco - jest,to dla mnie niezwykle ważne :)


CHUSTECZKI HIGIENICZNE - w wersji suchej oraz mokrej.Są niezastąpione i mają wszechstronne możliwości użytkowania.


BIBUŁKI MATUJĄCE - są dla mnie wybawieniem nie tylko latem...Jestem posiadaczką cery tłustej ze skłonnością do trądziku - mam więc problem z nadmiernym wydzielaniem sebum - w tym wypadku na straży stoją właśnie BIBUŁKI MATUJĄCE - winszuję osobie,która je wymyśliła :)


PUDER W KAMIENIU - aby móc od czasu do czasu "przypudrować nosek" :)

A Wy - jakie macie sposoby na UPALNE DNI? :)

NOWOŚCI - chyba jestem od nich uzależniona :p
Żartuję - trzymam rękę na pulsie :)


- Kosmetyki z AVON + PATYCZKI ZAPACHOWE :)


- WYDAWNICTWO ZNAK - KSIĄŻKI! ok.13,00 zł


- TESCO - REMINGTON - LOKÓWKA! 80,00 zł


- SINSAY - KOSZULKA! 19,99 zł
- TESCO - FF - LEGGINSY! 19,50 zł


- TARG - TOREBKA! 25,00 zł

To by było na tyle :)
DOBRANOC - spokojnej nocy Wam życzę :*

15 komentarzy:

  1. Woda z mięta i cytryną <3 uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Bałtowie kilkukrotnie :)
    Żel Isana ostatnio kupiłam, ślicznie pachnie, a jeśli chodzi o wodę pitną to mam jedną ulubioną - Żywiec i nie lubię jej zmieniać :D
    Ten zestaw z zieloną herbatą z Avonu kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że masz gdzieś w pobliżu Sinsay, ja ostatnio będąc w Katowicach przelotem, kupiłam dwie bluzki na wyprzedaży. Szkoda, że nie ma tego sklepu u mnie. Też lubię ten żel pod prysznic, ma przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mogę się zmusić do picia wody :( , a ten zestaw z Avony jagoda i orchidea jest piękny i kojarzy mi się właśnie z zeszłorocznymi wakacjami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W upale zupełnie sobie nie radzę, ale fakt, bez wody ani rusz i dobry żel pod prysznic.
    Super nowości. Chyba kupiłam te same legginsy w Tesco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez wody w upały nie ma co się ruszać - dla mnie najsmaczniejsza jest muszynianka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne zdjęcia, pur blanca to cudowny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super fotki, fajna torebka :) A bez wody sie nie ruszam, jak wychodzę na 'cały dzień' (ok 6h) biorę dwie małe Muszynianki, ale przeważnie jeszcze w sklepie kupuję jakieś pićku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajna lokówka ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Woda jest niezbędna w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się torebka, ciekawią ksiązki, a w ogóle to fajna para :)

    OdpowiedzUsuń