poniedziałek, 23 marca 2015

RECENZJA - BANIA AGAFII - ZIOŁOWY PEELING DO CIAŁA! + URODZINOWE wspomnienia :)

Witam...
Weekend,weekend i po weekendzie...
Wiosenne porządki za mną - tak samo,jak pierwszy dzień WIOSNY :)
Czekałam,czekałam i się doczekałam - jest WIOSNA,jest słońce - jest i moja RADOŚĆ :)
Czy Wy również przywitałyście WIOSNĘ z takim entuzjazmem,jak JA? :)

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,w którym pokładałam ogromne nadzieje i,który niestety bardzo mnie zawiódł...

- BANIA AGAFII - ZIOŁOWY PEELING DO CIAŁA! 100 ml / 4,72 zł


Produkt zawiera 100% składników naturalnych!

Delikatny PEELING z rozdrobnionych syberyjskich ziół i organicznego oleju ogórecznika - stworzony do pielęgnacji skóry wrażliwej.Miękko oczyszcza,uspokaja i wygładza - przynosi skórze długotrwałe odczucie komfortu.Melisa i miłek syberyjski - dzięki zawartym w nich saponinom ostrożnie oczyszczają skórę.
Różaniec górski,nawłoć i oman wielki - uspokajają i zapobiegają pojawieniu się podrażnień.
Organiczny olej ogórecznika - zawierający witaminy A,E i F - głęboko odżywia i nawilża skórę.


RECENZJA :
Lubię - gdy peeling do ciała jest na prawdę dobrym "zdzierakiem"...
Niestety - ten od Bania Agafii nawet w połowie nie jest tak dobry,jakbym tego chciała.
Tak na prawdę,to nie odnalazłam w nim nic dobrego...Jego zapach jest czysto ziołowy - niezbyt przyjemny a formuła oraz konsystencja przypominają zwykły żel z delikatnie wyczuwalnymi drobinkami peelingującymi.
Peeling dobrze się aplikuje i równie dobrze rozprowadza,ale...Cóż z tego skoro jego działanie jest dalekie od zamierzonego.Skóra po jego użyciu nie jest ani oczyszczona,ani odżywiona ani nawilżona...
Jak dla mnie ten produkt jest totalnym niewypałem.
Moja ocena,to 1/6.

Jak wiecie w miniony CZWARTEK świętowałam swoje 24 - urodziny - było baaardzo MIŁO :*
Tego dnia usłyszałam wiele ciepłych słów i otrzymałam wiele UPOMINKÓW oraz słodkości :)


Kochana MAMA upiekła mi pyszny tort :*


Rodzice nie zapomnieli o swojej córce - od MAMY dostałam widoczny na zdjęciu SZLAFROK,natomiast od TATY gotówkę za,którą kupiłam sobie KSIĄŻKI KUCHARSKIE :):*


Najdroższy podarował mi WINO,ulubione RAFAELLO,plik ZDRAPEK
"niestety szczęście mi nie dopisało" oraz WODĘ PERFUMOWANĄ -
która obecnie jest w drodze do mnie :) Całe 100 ml - SZCZĘŚCIA :p



Od Brata oraz Jego RODZINY dostałam LAMPIONY oraz wymarzoną POŚCIEL z Nowym Jorkiem :)
Uszczęśliwili mnie bardzo :)


Od siostry Najdroższego dostałam swój portret wraz ze zdjęciami - jestem pod wrażeniem :)

Nie obyło się również bez słodkości,które otrzymałam w pracy oraz od dalszej rodziny :):*

DZIĘKUJĘ Kochani :*







17 komentarzy:

  1. Peelingu nie miałam, ale w sumie uzylabym go na sucho, zeby zwiększyć moc:) i wszystkiego najlepszego spóźnionego!!

    OdpowiedzUsuń
  2. peeling bardzo chętnie bym wypróbowała :D prezenty świetne! Życzę Ci wszystkiego co najpiękniejsze! :) spóźnione ale szczere

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że peeling się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. sto lat, sto lat :* peelingu nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam peelingi, szkoda, że ten jest średni :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię te gruboziarniste peelingi :) Wszystkiego najlepszego ! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego!

    Ja polecam gryczany z Banii Agafii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego :) Spełnienia wszystkich marzeń

    OdpowiedzUsuń
  9. mimo wszystko bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się nie podoba już sama forma saszetki...
    przy okazji wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego. Szkoda że ten peeling jest średni, miałam na niego ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jaki fjany tort ;DD dobrze wiedziec że ten peeling jest do dupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale świetny torcik, oh narobiłaś mi apetytu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że kosmetyk się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam chrapkę na tę wodę :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile wspaniałych prezentów!!! :)

    OdpowiedzUsuń