poniedziałek, 17 lutego 2014

RECENZJA - ORIGINAL SOURCE - PEELINGUJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC!

Dzień Dobry :)
Po fantastycznym WEEKENDZIE z uśmiechem na twarzy przywitałam PONIEDZIAŁEK :)
W Starachowicach - słoneczny i w miarę ciepły PONIEDZIAŁEK...
Jestem uśmiechnięta - szczęśliwa :*

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który otrzymałam na
"MIKOŁAJKOWYM spotkaniu przy KAWIE" od firmy ORIGINAL SOURCE :
http://www.originalsource.pl/ - ZAPRASZAM!


ORIGINAL SOURCE - PEELINGUJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC! 250 ml / ok.10,00 zł




Połączenie legendarnego 7,927 prawdziwych liści mięty z właściwościami złuszczającymi z orzecha włoskiego dają jedno intensywne doświadczenie naturalnego peelingującego żelu pod prysznic.


RECENZJA :
Drogie Panie...
Recenzja tego produktu,będzie krótka i na temat...
Jak dla mnie jest,to po prostu BUBEL!
Po pierwsze zapach,który przypomina płyn do mycia naczyń LUDWIK.
Po drugie formuła i konsystencja,które sprawiają,że kosmetyk kiepsko się aplikuje i rozprowadza na ciele.
Po trzecie bardzo nie przyjemne uczucie chłodu,które pozostawia na skórze.
Po czwarte ALERGIA,której dostałam po jego użyciu...
Jak dla mnie jest,to kompletna PORAŻKA.
Moja ocena,to 1/6.

A czy Wy - miałyście z Nim styczność?
Podejmiecie,to wyzwanie?


23 komentarze:

  1. Miętowego nie miałam, ale czekoladowy sobie chwaliłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze to mam odwrotne odczucia co do niego i ubóstwiam ten chłodek:)) ale nudno by było jakbyśmy o każdym produkcie myślały tak samo:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. marzy mi się od dawna, mimo tych wszystkich opinni negatywnych jesli ktoś ma na zbyciu chętnie odkupie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię miętę i ten kosmetyk jak najbardziej mi odpowiada:) Tylko, że lepiej go stosować latem, bo strasznie chłodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przeczytałam jeszcze jednej pozytywnej recenzji tego kosmetyku, bubel jak nic. Mam opakowanie w zapasach i aż mi się nie chce go otwierać :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie czeka w kolejce, ja lubię chłodzące kosmetyki więc jestem go jeszcze bardziej ciekawa - zobaczymy jak się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego kosmetyku akurat nie miałam. W tej chwili używam ich żelu pod prysznic i tylko czekam aż go zdenkuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To dobrze, że nie kupiłam. Bo miałam taki zamiar...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie za mało wydajne sa te żele :)
    P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  11. też go mam, aż strach go otwierać ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uuuu, szkoda - a zapowiadał się całkiem dobrze - zwłaszcza te naturalne liście mięty. Dobrze wiedzieć i fajnie, że szczerze oceniasz gift ze spotkania :)

    Buziaki, Asia z btth.pl / fashion4ever.pl
    P.S. Do soboty jestem w Kielcach :P

    OdpowiedzUsuń
  13. NO CO TY! :D Będę go bronić bo go bardzo lubię. XD Co prawda zapach i konsystencja nie należy do najprzyjemniejszych, ale przy szybkim prysznicu to raczej nie jest najważniejsze. A ten chłód jaki po sobie zostawia.. mm! :D Coś pięknego, wyobraź sobie jak to się przyda w lecie :)! A co do alergii to niestety :( Inne peelingi też tak działają na Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z innymi peelingami nie miałam i nie mam aż takiego dużego problemu :)

      Usuń
  14. Ja jednak wstrzymam się z nim do cieplejszych dni, żeby te efekt chłodzenia mnie nie zraził :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go i też nie jestem nim zachwycona :( Na szczęście mnie nie uczulił :o

    OdpowiedzUsuń
  16. a byłam jego ciekawa... lipa;/

    zapraszam na pieczony jogurt! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz racie ma dziwną konsystencje

    OdpowiedzUsuń
  18. a tak ciekawie się zapowiadał , ale skoro pachnie jak ludwik to i pewnie ma podobny skład

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo, to dobrze, że nie miałam..

    OdpowiedzUsuń