sobota, 14 września 2013

RECENZJA - LIRENE - STOP CELLULIT - ANTYCELLULITOWY ŻEL POD PRYSZNIC!

Witam.
SOBOTA - jak spędzacie weekend? :)
Ja niedawno wróciłam ze spotkania oraz zakupów z Gonią : http://margaritkaaa.blogspot.com/ - ZAPRASZAM! W sumie,to nic takiego nie kupiłam,to Gonia dzisiaj SZALAŁA :)
Ale warto było :* DZIĘKUJĘ :*

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który jakiś czas temu otrzymałam w ramach współpracy od firmy LIRENE : http://lirene.pl/ - ZAPRASZAM!

LIRENE - STOP CELLULIT - ANTYCELLULITOWY ŻEL POD PRYSZNIC! 250 ml / ok.10,00 zł


ANTYCELLULITOWY ŻEL POD PRYSZNIC  pomaga w walce z objawami cellulitu.
Unikalna receptura żelu oparta na 5 składnikach aktywnych :
- złotej aldze
- kofeinie
- L-karnitynie
- eskulinie
- centelii azjatyckiej .

Mają one na celu działanie na 5 przyczyn cellulitu :
1. Osłabiona struktura skóry.
2. Ograniczony rozkład komórek tłuszczowych.
3. Zatrzymanie toksyn i wody w organizmie.
4. Niewłaściwy metabolizm komórek skóry.
5. Niekorzystne stresogenne procesy komórkowe.


Żel niezwykle skutecznie oczyszcza i odświeża skórę,a orzeźwiający zapach grejpfruta pobudza i wprowadza we wspaniały nastrój.

RECENZJA :
Hmmm...Jak jestem fanką żeli pod prysznic oraz kosmetyków LIRENE,tak ten żel nie przypadł mi do gustu.
Dlaczego? Zapach grejpfruta zupełnie mi nie odpowiada...Jest za intensywny i za ostry.
Faktem jest,że dobrze się pieni,równie dobrze oczyszcza i odświeża skórę,ale nie zauważyłam żadnego efektu w poprawieniu kondycji mojej skóry oraz choć minimalnym zwalczeniu cellulitu.
Prawdopodobnie żel działa przy udziale innych kosmetyków z serii,które mam i...
Będę niebawem testowała :)
Moja ocena,to 3/6.

Drogie Panie :)
Już w PONIEDZIAŁEK - na moim blogu pojawi się KONKURS,w którym do WYGRANIA będzie fantastyczna NAGRODA :)

Bądźcie czujne - POZDRAWIAM :*



16 komentarzy:

  1. ja to po prostu nie wierzę w te cuda antycellulitowe w kosmetykach i się chyba już nie przekonam ;) będę czujna:D:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam balsam z tej serii i nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się nie sprawdził. Chociaż nie bardzo wierzę, żeby żel mógł złagodzć cellulit:) Pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wierzę w zwalczanie cellulitu żelami pod prysznic...no nie i już. Taki kosmetyk nie ma prawa działać, bo za krótko znajduje się na skórze :P
    A co do zapachu grapefruita-nie znoszę go, więc tego żelu na pewno bym nigdy nie użyła.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam balsam z tej serii i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go i nie wierzę w żele pod prysznic antycellulitowe :).

    OdpowiedzUsuń
  7. jak i poprzedniczki nie ufam żelom/balsamom itp antycelulitowym...

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam żel pod prysznic z Lirene z olejkiem,ale to było dawno dawno temu.. i do tej pory jakoś nie skusiłam się ponownie,
    aktualnie mam Dove kremowy mus i bardzo mi podpasował

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go jeszcze i chyba się nie skuszę.
    Ja sobotę spędziłam w bardzo miłym towarzystwie podlaskich blogerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja lubię zapachy grejpfruta :)
    żel ma myć ciało, antycellulitowe działanie? przecież ma najkrótszy kontakt ze skórą :P

    OdpowiedzUsuń
  12. po żelu pod prysznic to raczej nie spodziewałabym się wielkich efektów

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nie przepadam za zapachem grejpfruta, nawet soku grejpfrutowego nie jestem w stanie wypić :) a w działanie antycellulitowe żeli pod prysznic jakoś nie za bardzo wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie lubię soku grejpfrutowego - jest okropny.

      Usuń