sobota, 3 sierpnia 2013

RECENZJA - SYLVECO - BRZOZOWA POMADKA OCHRONNA Z BETULINĄ!

Witam.
W Starachowicach mamy słoneczną,ciepłą SOBOTĘ.
Cały dzień spędziłam w DOMU,dopiero niedawno wybraliśmy się z "M" nad wodę - odrobinę się ochłodziliśmy :) Teraz mam czas dla Was :)

Na dzisiaj przygotowałam recenzję produktu,który otrzymałam na Blogerskim Dniu Kobiet Rzeszowie od firmy SYLVECO : http://sylveco.pl/ - ZAPRASZAM !

SYLVECO - BRZOZOWA POMADKA OCHRONNA Z BETULINĄ! 4,6 g / 7,78 zł


BRZOZA BIAŁA " łac. Betula alba" - jest doskonałym lekiem ogólnie wzmacniającym.
Napar z młodych liści oraz pączków brzozy wykazuje działanie przeciwzapalne,antyse-ptyczne,ściągające i dezynfekujące,dzieki czemu przyśpiesza gojenie się ran i łagodzi podrażnienia skóry.
Sok z brzozy wzmacnia i odtruwa organizm,a także przyśpiesza przemianę materii.
Niezwykłe właściwości lecznicze wobec wielu schorzeń,również nowotworowych,wykazuje zawarta w korze brzozy betulina.


Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki.
Masło shea "karite" i masło kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta,natomiast olej sojowy,jojoba i wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.
Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem,wiatrem i promieniami słonecznymi.
Aktywny składnik - betulina - działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia,łagodzi objawy opryszczki.

RECENZJA :
Pomadkę ochronną mam zawsze przy sobie - chyba,jak większość z Was :)
Od zawsze mam problem z nadmiernie przesuszonymi i popękanymi ustami.
Od zawsze również nadmiernie je oblizuj,dlatego pomadka ochronna jest konieczna zawsze i wszędzie.
Do tej - otrzymanej na Blogerskim Dniu Kobiet w Rzeszowie podchodziłam sceptycznie.
Dlaczego? Jej zapach jest specyficzny - w ogóle mi się nie podoba - jest to zasługa BRZOZY.
Pewnego dnia skończyła się pomadka ochronna,którą aktualnie używałam a pod ręką miałam tę z SYLVECO.Pomyślałam,że spróbuję...Początkowo z oporami,ale...Przekonałam się :)
Do zapachu,wraz z regularnym stosowaniem da się przyzwyczaić,lecz najważniejsze jest to,że moje usta z dnia na dzień stały się coraz bardziej miękkie,delikatne i nie pękają :)
Jestem pod wrażeniem,że pomadka ochronna potrafi zdziałać takie CUDA :)
Nie zostawia ona również na ustach lepkiej warstwy - jest fantastyczna - POLECAM!
Moja ocena,to 6/6.

A jakie są Wasze ulubione pomadki ochronne? :)

Pozdrawiam:*

9 komentarzy:

  1. ja też zawsze mam przy sobie i w różnych miejscach w domu pomadki ochronne, te w słoiczkach i w sztyfcie, tą również na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś dla mnie bo ostatnio dopadła mnie opryszczka ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż trzeba przeboleć zapach ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam przeważnie carmex :-)

    OdpowiedzUsuń