piątek, 22 lutego 2013

RECENZJA - VIPERA - VIVIEN - MAXX VOLUME - TUSZ DO RZĘS! + Druga SZANSA!

Witam...
Piątkowe popołudnie - a ja...W melancholijnym nastroju...Jest mi ciężko - nie wiem dlaczego.
Po prostu,wszystko mnie przytłacza...Dzisiaj byłam na badaniach,mam już wyniki - są względnie dobre,ale czuję,że i tak nie ominie mnie wizyta u lekarza.


Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który jakiś czas temu otrzymałam od Ani :
http://www.mellody-w-kolorze.com/ - ZAPRASZAM!

VIPERA - VIVIEN - MAXX VOLUME - TUSZ DO RZĘS! ok.12,00 zł


Tusz do rzęs VIVIEN - MAXX VOLUME w kolorze czarnym nadaje rzęsom wspaniałą objętość,maksymalne wydłużenie oraz naturalny skręt.
Miękka,kremowa aplikacja pozostawia głęboką intensywność koloru,a składniki koordynujące regenerują rzęsy i zapobiegają utracie wilgoci.Maskara niezwykle szybko schnie,jest odporna na wilgoć,rozmazywanie się oraz kruszenie.


- BEZ TUSZU


- Z TUSZEM


RECENZJA:
Na pierwszy rzut oka tusz do rzęs jest REWELACYJNY.Jest,to jednak błędne spostrzeżenie.
Dla uzyskania widocznego powyżej efektu,musiałam się nieźle napracować "nałożyć kilka warstw tuszu".
Faktem jest,że tusz utrzymuje się cały dzień i fajnie wydłuża rzęsy,nie zmienia to jednak faktu,że skleja rzęsy "musiałam je rozczesywać szczoteczką".
Moja ocena,to 3/6.

Tak,jak obiecałam jakiś czas temu,dałam drugą szansę maseczce Acne Killer otrzymanej od firmy Lux Style : http://lux-style.pl/ - ZAPRASZAM!


O maseczce pisałam tutaj : KLIK!!!




Niestety,pomimo szczerych chęci ta maseczka zupełnie na mnie nie działa...
Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją,po 30 minutach zaś ją zdjęłam i co?
I nic.Maseczka była zupełnie czysta a wszelkie wągry,które goszczą na moim nosie oraz zaskórniki pojawiające się na mojej twarzy zostały na swoich miejscach.
Mimo wszystko DZIĘKUJĘ firmie Lux Style za możliwość przetestowania tej maseczki.

A czy Wy miałyście z nią styczność?

Udanego WEEKENDU Wam życzę :*

18 komentarzy:

  1. ładnie podkreślił Ci oczy ten tusz;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niby ładny efekt, ale jak to jest kilka warstw i jeszcze skleja on rzęsy to chyba nie jest wart uwagi

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam nigdy takiej maseczki :) wyobrażam sobie już minę domowników jakby mnie w takiej zobaczyli :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oj to słabiutki tusz... a maska wygląda ciekawie ale szkoda że też jest kiepska :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdanie kosmetyczne u mnie :) Zapraszam!
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/2013/02/rozdanie-kosmetyczne-nr-3.html

    OdpowiedzUsuń
  6. nominowalam Cie do liebster award :) wiecej u mnie na blogu: http://siedemosiemdwa.blogspot.com/2013/02/new-blog-love-liebster-award.html pozdrawiam :*

    //musze sama wyprobowac tej maseczki, bo wszyscy ja polecaja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. skoro musiałaś tak się napracować to rzeczywiście słaby tusz

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nadal szukam swojego ideału i nadal nie znalazłam, chciałabym tusz który maksymalnie pogrubia i wydłuża... póki co nic mnie nie zadowoliło aż tak żeby zasłużyć na najwyższą notę.

    Pozdrawiam!
    www.malinowy-misz-masz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że trzeba się tyle napracować aby dobrze rozczesać rzęsy tym tuszem ..

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, ze maseczka nie zadzialala ;l

    OdpowiedzUsuń
  11. Tuszu nie miałam, ale wydaje mi się, że jakdl amnie efekt jest zbyt naturalny :)
    Szkoda, że maseczka nie działa - po zdjęciu wygląda przerażająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam tego tuszu, jestem wierna MaxFactorowi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo rzadko używam tuszu do rzęs :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś u mnie otagowana, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za maska :p
    Obserwuję i pozdrawiam Malinową Koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam go kiedyś i odstawiłam, bo też uważam, że jest słaby :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tusz jak dla Mnie dość słabo wygląda;) Po tej maseczce jakos spodziewałam się więcej.

    OdpowiedzUsuń