niedziela, 3 lutego 2013

RECENZJA - LUSH - BATH BOMBS!

Hello.
Dzisiejszy post będzie poświęcony produktowi,który pobił moje serce.
Stwierdzenie,że wszystko co dobre,szybko się kończy jest w przypadku tego produktu bardzo dobrze trafione.Jednak zanim zacznę o nim pisać,chcę bardzo serdecznie podziękować Wyspy Bergamuta :
http://wyspy-bergamuta.blogspot.com/ - ZAPRASZAM! To dzięki Niej miałam możliwość obcowania z produktem firmy LUSH - moja wczorajsza kąpiel była czystą przyjemnością - wyszłam z wanny dopiero w tym momencie,kiedy woda była już zupełnie zimna :p


LUSH - BATH BOMBS! £ 3,20 / ok.16,00 zł



Aby rzucić zaklęcie magicznej barwy i zapachu wystarczy kropla wody w wannie :)
Kula po zetknięciu z wodą zmienia kolor zaczynając od :
żółtego -> pomarańczowego -> różowego -> czerwonego.
Jest,to prawdziwa uczta dla wzroku,ale również dla węchu,gdyż przy rozpuszczaniu uwalnia zapach limonki i neroli.




Limonka i neroli są genialnymi podnośnikami nastroju,dzięki czemu czujesz się zrelaksowany,pogodny i gotowy na wszystko.



RECENZJA:
Kula jest fantastyczna.Oprócz ślicznego zapachu,zabarwienia wody "i nie tylko,gdyż farbuje wszystko co tylko się da - dobrze,że można,to bez problemu zmyć",to jeszcze nawilża i relaksuje.
Martwiłam się,czy po kąpieli nie dostanę alergii,ale dzięki Bogu,obyło się bez skutków ubocznych.
Szkoda,że produkty LUSH są niedostępne w Polsce,bardzo nad tym ubolewam.
Jak,to mówią : Przeszły mnie dreszcz,proszę o jeszcze! :)
Moja ocena,to 6/6.

A czy Wy miałyście styczność z kosmetykami LUSH?
Jakie polecacie? :)

32 komentarze:

  1. Ale duża ta kula :D Super kąpiel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow wyglądają fantastycznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. wiedziałam, że kula barwi wodę, ale nie przypuszczałam że aż tak :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrząc na ten wpis jestem jeszcze bardziej rozżalona brakiem wanny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam jeszcze tych kuł, ale chyba przy najblizszej wizycie w ich sklepie skusze sie na jakąs ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magia :D Świetnie wygląda i zapewne znakomicie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne te bomby ale ja nie umiałabym w takiej kolorowej wodzie leżeć:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajny gadżet :) Kolorowa kąpiel, lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda jak brzoskwinka :D mniam!!! nie miałam nigdy ich produktów :( a szkoda, bo podobno są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm...kto Ci ostatnie zdjęcie robił ;) fajna ta bomba jednak cena Wow trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany narzeczony :D czyli kąpiel była przyjemna :)

      Usuń
  11. Bomby z Lush to moje marzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Żałuję, że nie mam wanny....

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana lejesz radoscna moje serce:-) strasznie sie ciesze ze kula podbila twe serce i licze ze to co planuje na marzec tez je podbije :-) a o brak lusha sie nie martw swiezych dostaw ci nie zabraknie ;-)


    Poza tym zawsze mozesz pomyslec o franchisingu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym?Oświeć mnie proszę :D

      Usuń
    2. Mozesz zdecyzowac sie na bycie franczyznoboorca lusha czyli otworzyc ich sklep w pl na zasadach franczyzny ;-)

      Usuń
  14. Również ubolewam nad brakiem Lusha. Ostatnio testowałam Melting Snowman do kąpieli ze świątecznej kolekcji. Bath Bombs są na mojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam za Lushowymi bombami.. wolę bubble bary, bo tworzą duuuuuzo piany :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią wypróbowałabym te kule, ale skoro nie są dostępne w Polsce, to chyba muszę odpuścić sobie tą przyjemność ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy produkt:)

    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta kula wygląda bosko! Szkoda, że jest niedostępna w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak to pięknie wygląda *_*
    Tylko szkoda, że są dość drogie te kule ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Slicznie to wygląda;) Szkoda ,że u nas te produkty nie są dosptępne;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kule do kąpieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale świetna :) takiego efektu po kuli do kąpieli jeszcze nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super :) Gdzie kupiłaś :) Musze ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń