środa, 30 stycznia 2013

RECENZJA - MADAME LAMBRE - CIEŃ DO POWIEK - 41!

Dobry Wieczór :)
Przepraszam Was Drogie Panie za moją nieobecność - co jest tego przyczyną?
PRACA - w ostatnich dniach pracuję dużo i intensywnie,ale mam nadzieję,że w weekend wypocznę i wrócę do Was w pełni sił :)
Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję produktu,który otrzymałam w ramach współpracy od firmy Madame Lambre : http://www.madamelambre.eu/ - ZAPRASZAM!


Kolekcja Madame Lambre proponuje bogaty wybór kosmetyków do tworzenia makijażu,które stanowią wspaniałe rozwiązanie dla najbardziej wymagających Dam.
Teraz każda kobieta może z łatwością dobierać kosmetyki o odpowiedniej dla jej karnacji kolorystyce,jak również kompletować różnorodne komplety kolorystyczne.

MADAME LAMBRE - CIEŃ DO POWIEK - 41! 2g / 7,82 zł


- Szkatułkę bambusową NIEUZUPEŁNIONĄ "z lusterkiem i magnesem do wyciągania cieni" możecie kupić za 20,40 zł!!!


- Mój aparat nie oddaje rzeczywistego koloru cienia "ten z prawej".


- Zdjęcie cienia ze strony internetowej.


RECENZJA:
Jak widzicie cień ten rozprowadzony na powiekach nie jest tak bardzo intensywny,jak prezentuje się w bambusowej kasetce.Jak,dla mnie jest to plusem,gdyż nie lubię intensywnych cieni do powiek.
Jego konsystencja jest aksamitna,przez co dobrze się rozprowadza.Wytrzymuje na powiekach,bez konieczności nanoszenia poprawek - praktycznie cały dzień.W świetle dziennym delikatnie się mieni,gdyż zawiera drobinki brokatu.Moje pierwsze wrażenia po jego zastosowaniu są pozytywne.
Jak na cenę,jaką oferuje Nam producent,nie możemy narzekać,gdyż Madame Lambre wycenia swoje kosmetyki niżej od INGLOTA a ich jakość jest jak najbardziej zadowalająca.
Moja ocena,to 6/6.

P.S Jedynym minusem jest fakt,że od szkatułki bambusowej bardzo szybko odpada lusterko :-(

Tak,jak wspomniałam Wam Drogie Panie na początku posta,w ostatnim czasie pracuję dużo i intensywnie.
Jestem przemęczona i przez,to pozbawiona radości.Postanowiłam wzmocnić się odrobinę od środka i od jutra zaczynam kurację suplementem diety : femiMAG - słyszałyście już o nim?


Za 30 tabletek zapłaciłam w aptece ESKULAP w Rzeszowie 15,00 zł.

Jest,to preparat magnezowy stworzony z myślą o kobiecie i jej potrzebach.
Unikalne połączenie wysokiej zawartości magnezu i żelaza pozwala skutecznie walczyć ze stresem i osłabieniem organizmu oraz uzupełnia niedobory czerwonych krwinek wywołane m.in. cyklem menstruacyjnym.
Dodatkowo femiMAG zawiera witaminę B6,która wspomaga regulacje aktywności hormonalnej.
Preparat femiMAG polecany jest kobietom prowadzącym aktywny tryb życia,odczuwającym częste zmęczenie wywołane intensywną pracą oraz w okresie menstruacji.

Aniu : http://anianawyspach.blogspot.com/ - ZAPRASZAM!
Dziękuję Ci za oTAG'owanie mnie w zabawie : The Versatile Blogger :)
Odpowiedzi a właściwie "7 faktów o mnie" poznasz czytając posta : KLIK!!! :*

DOBRANOC:*

24 komentarze:

  1. wkrotce recenzja cienia od Madame L'ambre rowniez u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanka są prześliczne!
    Cienia rzeczywiście praktycznie nie widać na powiece...choć może to kwestia fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowania sa przesliczne jednak intensywnosc tych cieni tj pigmentacja (z tegp co widzialam rowniez na innych blogach ) mnie niestety nie zachwyca:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kosmetyki mają piękne opakowania. Najbardziej podobają mi się te paletki bambusowe, ale ceny póki co nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne opakowanie ale strasznie drogie i jak lusterko odpada to chyba trochę nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za to uwielbiam intensywne cienie, więc z tych chyba nie byłabym zadowolona. Ale kolory są jak najbardziej moje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę intensywniejsze odcienie :)

      Usuń
  7. śliczne mają opakowania kosmetyki Madame Lambre.

    OdpowiedzUsuń
  8. opakowanie tak, ale tego cienia w ogóle nie widać. Szkoda, mógłby być bardzo ładny :/

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie opakowanie cudowne ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja jestem zła!!! bo moja paczka przyszła "pusta" ktos ją umiejętnie otworzył, podobno był tam cień...

    niestety mimo rozmowy z ML o wysyłce kolejnej paczki milczą... i ani paczki ani nic

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie, kolor cienia na powiekach jest bardzo subtelny :) Ja mam w tonacji lekko beżowej ale zauważyłam, że zachowuje się jak cień holograficzny :)
    P.S. Będę w lutym w Starachowicach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie delikatny ten dzień. Ale te bambusowe opakowanie jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też wolę jasne i delikatne odcienie na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny fiolecik, lubię takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog ! : )
    Strasznie mi się podoba
    Obserwujemy ?
    Zapraszam za mojego bloga z obrazkami + mój mały pamiętnik; ) ; )
    loveforeverskarbie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. powiem tak...kupiłabym te cienie dla samej paletki...opakowanie jest genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super blog :) Zapraszam do odwiedzania swojego :) Chodzę do szkoły kosmetycznej i chciałabym się z wami podzielić swoim doświadczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobaja mi sie ichkosmetyki :-) moze w koncu sie skusze :-)

    OdpowiedzUsuń