niedziela, 5 sierpnia 2012

Maseczka oczyszczająca - hand made! :)

Cześć Słoneczka,jak samopoczucie?
U mnie wszystko dobrze - odpoczywam a za chwil kilka uciekam do mojego domowego SPA - łazienki troszeczkę nad sobą popracować :p
Wczoraj postanowiłam pobawić się w chemiczkę - chociaż chemii nienawidzę :p
Stworzyłam maseczkę oczyszczającą do twarzy z francuskiej glinki zielonej.
Co wyszło z moich starań?


Co będzie potrzebne?

- pojemniczek
- łyżeczka pomiarowa
- 5 ml wody
- 5 ml kwasu hialuronowego 1%
- 10 ml francuskiej glinki zielonej


Do pojemniczka wsypujemy 10 ml francuskiej glinki zielonej "dwie łyżeczki pomiarowe", następnie wlewamy    5 ml kwasu hialuronowego 1% "jedna łyżeczka pomiarowa"...


Dodajemy 5 ml "jedna łyżeczka pomiarowa" wody i wszystko razem mieszamy do uzyskania konsystencji papki...


Nakładamy na buzię i czekamy aż maseczka wyschnie :p
Tego już nie sfotografowałam gdyż nie wyglądałam za dobrze :p

RECENZJA:
No cóż...Pobawić się troszeczkę trzeba,ubrudzić również,ale efekt końcowy jest FAJNY:)
Maseczka jest raczej bezzapachowa,kolor zielonkawy.Dobrze się rozprowadza i nawet szybko schnie.
Szkoda tylko,że jak już zaschnie,to tak napina skórę,że trzeba ją czym prędzej zmyć,bo uczucie jest nie do zniesienia...Po zmyciu skóra jest rzeczywiście czysta,znacznie bardziej matowa niż przed użyciem maseczki,no i wągry są znacznie mniej widoczne.
Moja ocena,to 5/6.

Muszę podzielić się z Wami moim obecnym NARKOTYKIEM,który rozbudza wszystkie moje zmysły i wprowadza w stan,którego nie potrafię opisać...

Lykke Li - I Follow Rivers <3 - KLIK:*

24 komentarze:

  1. Glinka zielona naprawdę fajnie oczyszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę koniecznie zopatrzyć się w jakąś glinkę, ale jakoś ni mogę się zebrac w sobie. =p

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh i Ty też kusisz :D właśnie zastanawiam się nad zakupami na ZSK mniej więcej podobnymi do Twoich i chyba w tym tygodniu to w końcu zrobię :) czyli jesteś zadowolona z takiej maseczki poza uczuciem ściągnięcia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej:)Jest bardzo fajna,tylko jak wyschnie,to ściąga skórę strasznie:p

      Usuń
    2. glinkę kupię na miejscu ale pojemniczki i kwas na pewno tam, a stosowałaś może OCM i robiłaś mieszanki olejów ?

      Usuń
    3. Z OCM nic nie stosowałam i nie robiłam mieszanek,ale zaciekawiłaś mnie tym,muszę się zapoznać z asortymentem.
      A Ty miałaś z tym styczność?:)

      Usuń
  4. Lubię maseczki z glinką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio bardzo polubiłam się z glinkami!

      Usuń
  5. Ale Ci to fajnie kochana wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie robiłam 'własnego' kometyku. Może kiedyś się skuszę na takie coś ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny kolor ma maseczka. A nie jest czasem za zbyt rzadka? ;D Trzyma się na buzi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wygląda na rzadką.Rozprowadza się i trzyma idealnie:)

      Usuń
  8. efekt brzmi bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihih moj brat juz od tygodnia 'katuje' mnie ta piosenka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest boska:)Pozdrowienia dla brata:)

      Usuń
  10. ja zielona glinkę kupuję z Ziaji, znaczy się maseczkę :) Jak dla mnie tez super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie samo-robione maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog!

    velvetbambi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bym jednak chciala zeby szybciej rosly :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie oczyszczające maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. glinka zielona zbawienna dla mojej cery ..ciekawy przepis :)

    OdpowiedzUsuń